czwartek, 26 lutego 2015

Cześć, wiem że od czasu do czasu ktoś tu zagląda mimo tego że praktycznie nic nie dodaję, mam tu takie statystyki i widzę no ale nie piszę tu dlatego, piszę dla siebie. Dlaczego? A bo mi tego zaczęło brakować, a dlaczego? hmm.. przeglądając bloga pomyślałam że fajnie było tak kiedyś coś wklepać w klawiaturę i dodać kilka gorszych lub lepszych zdjęć :) Co ja robiłam przez ten czas? Oj wiele rzeczy, wiele się zmieniło. Chciała bym tu napisać tak dużo, ale wiem że to nie możliwe, chciałabym dodać tak dużo zdjęć, które zalegają na dysku, możliwe że to zrealizuję. Ostatnią notkę w której można było coś przeczytać oprócz jednego zdania napisałam rok temu a taką z prawdziwego zdarzenia nawet sporo czasu wcześniej więc chyba mam co nadrabiać :) 
Od czego by tu zacząć.. Z drugiej klasy przeskoczyłam już do 3, tej maturalnej no i za 2 miesiące czeka mnie ten 'egzamin dojrzałości' czy jak on tam, no matura po naszemu. Czy jestem przygotowana? Nie, a czy zaczęłam się przygotowywać? Nie bardzo. Nie wiem czy to mądre zachowanie 18 letniej dziewczyny ale większość moich znajomych jest w tym samym punkcie co ja, więc może nie jest ze mną tak nie dobrze jak myślę. Kolejną sprawą jest to, że prawie miesiąc temu - 31.01 odbyła się moja studniówka, impreza była świetna, wybawiliśmy się. Może nie pisze w kolejności chronologicznej ale po prostu wklepuję co przyjdzie mi do głowy :) W listopadzie ja i mój Skarb obchodziliśmy rocznicę, pierwszą z wielu kolejnych, straasznie kocham tego człowieka i wiem że to czyta ♥ Ostatnio bardzo mało czasu poświęcam na fotografowanie, ale idzie wiosna,lato, piękna pogoda, wrócę do tego i nadrobię stracony czas, obiecałam to sobie i muszę wywiązać się z tego postanowienia. Wracając do szkoły..Dni w szkole okropnie się dłużą, na przedmiotach rozszerzonych (geografia,biologia,angielski) jest ciężko,dużo wszystkiego, sprawdziany, kartkówki, pytanie, głowa pęka. Ciężko się rano wstaje z myślą, że znów muszę iść te 100 metrów do szkoły^^ niby sto metrów ale ile chodzenia w górę i w dół po schodach na lekcje ;d nie no, inni mają dalej niż ja i jest ok. Także tak, nie jest lekko, ale trzeba się spiąć i brać do roboty, koniec roku się zbliża wielkimi krokami, nie wiem kiedy zleciał ten rok. Pierwsza i druga klasa ciągnęły się 100 lat a ostatni rok zleciał błyskawicznie. Nie wiem co mam tutaj napisać tak szczerze, bo mam wiele pomysłów w głowie ale nie chcę tak wszystkiego wrzucić do tej notki, może będę dodawała coś regularnie, nie wiem :) 
Także  ponownie witam siebie i każdego kto tu zajrzy!


1 komentarz: