piątek, 29 marca 2013

7,5 GB zdjęć czyżby przepadło? + zima znów !

Po pierwsze dwa dni temu moja karta od aparatu ( lustra ) została pogryziona , pożarta , połamana przez mojego psiaka . Zacznijmy od tego że Napoleon wybrał sobie do zabawy akurat spokojnie leżącą sobie na półce moją kartę..leżącą tuż obok adaptera do mikro SD ( bez mikro w środku ) - dosłownie obok..a więc dlaczego wybrał sobie moją kartę do lustra ? czyżby ze złośliwości ? a może ten atrakcyjny czerwony kolor bardziej mu sie spodobał niż szaro czarny adapter ? nie wiem , ale ten fakt że jednak wybrał sobie moją 8 gigówkę mnie dobija .
Jak tylko się zorientowałam , że to właśnie moja karta pęka między zębami Napiego natychmiast mu ją zabrałam .. myślałam , że całkowicie nie będzie dało jej się poskładać . Ale.. ale 'obudowa' karty ma jest tylko popękana i ma na sobie sporo śladów szczęki psiaka no i oczywiście rozłamana na dwie części  . Za to ta właściwa karta została uszkodzona w małym stopniu - tylko obłamany róg . Ale niestety wystarczyło to do uszkodzenia kości karty ... Posklejałam taśmą i włożyłam do laptopa .. nie czytało jej .. gdy włożyłam do aparatu wyświetliło się , że jest zablokowana .. Pomyślałam że w sumie ok .. muszę tylko przerzucić to coś co blokuje kartę ( przy napisie LOCK na każdej SD - bo to mi zniknęło .. napi to zjadł czy coś ) zrobiłam to i przy okazji skleiłam drugą warstwą taśmy żeby nie była do ruszenia ... i tu mnie dopadła ZŁOŚLIWOŚĆ RZECZY MARTWYCH ! Kartę po drugim sklejeniu muszę sformatować... wg. lapka i aparatu i w tedy będzie działała ale to wiąże się z utratą 7,5 GB zdjęć i filmów z karty . Być może się mi ominąć format , tyko wezwę informatyka.. jeśli się nie zjawi u mnie ( bo to bardzo możliwe. :D ) podrzucę kartę do fotografa... być może coś na to poradzi . Oczywiście jest też możliwość odzyskania plików przez firmę .. ale to kosztuje ok. pół tysiąca - nie ,dzięki .
Tylko nie rozumiem czemu po pierwszym sklejeniu przeze mnie karty jeszcze była szansa na normalnie funkcjonowanie karty .. ale po 2- moim zdaniem dokładniejszym sklejeniem karty - już wymaga formatu ?! Eh.. Ale mój pies żyje , spokojnie , nie zamordow3łąm go , choć w pew
nym momencie miałam ochotę , ale od razu wiedziałam ,że to nie koniecznie jego wina : )
No.. rozpisałam się .. ale ta sprawa trochę mnie przygnębiła i tak to .
na zdjęciu wygląda całkiem nieźle .. na żywo jest o wiele bardziej zdeformowana i jest dosłownie 'pofalowana' i pogięta .
Obecnie mam zastępczą 2GB ..
W necie znalazłam sporo przypadków pogryzienia kart przez psy ..więc nie tylko ja jestem taką sierotą i zostawiam karty w zasięgu pupila . 

Poza tym .. nadzieja na wiosnę prysła wraz z dzisiejszą pogodą . śniegu znów mnóstwo ...

Jak tam wasze przygotowania do świąt ? moje całkiem ok , na luzie : )
miłego weekendu:)

20 komentarzy:

  1. Współczuję. :( Miałam podobnie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ojć współczuję, ale będziesz już pamiętała, żeby po każdej sesji zgrywać zdjęcia na kompa, a nawet robić zapasowe kopie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. mam fajne cycki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a mnie twoje cycki obchodzą NAJWIĘCEJ ! : *

      Usuń
  4. Kurcze, szkoda :( Pamiętam, jak na kolonii kilka lat temu spadła mi karta i nie chciało jej już odczytać, byłam strasznie zła, że straciłam tyle zdjęć, ale ostatecznie udało mi się je odzyskać, bo odpadł mi ten malutki przycisk od blokowania, który po prostu dorobiłam :D
    Mam nadzieję, że Tobie również się uda! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. oj współczuję :/ ja po przygodzie z niechcianym formatowaniem wszystko od razu przerzucam na komputer :)

    OdpowiedzUsuń
  6. psy... ja straciłam kilka kartek nowej książki kilka lat temu i kawałek kabla do laptopa xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a no to szczerze współczuję :D
      ja oprócz tego pozbyłam się kilku par butów , torebki , mnóstwa długopisów i ołówków a nawet tuszu do rzęs 0.o :D

      Usuń
  7. Pogoda rzeczywiście jest deprymująca. :(
    No to sobie piesek wybrał "przekąskę". :|

    OdpowiedzUsuń
  8. Oj :c

    http://ania-ann.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. świetny blog :D mój pies też kiedyś się zabrał za moją kartę pamięci ;<

    OdpowiedzUsuń
  10. o rany jaki pech- a moje przygotowania do Świat- bardzo bardzo meczace heheh<3

    OdpowiedzUsuń
  11. ojej, ale nieszczęście.

    OdpowiedzUsuń
  12. hihi matko ja bym sie chyba zapłakala jakby niczego nie dało się uratowac ;/

    OdpowiedzUsuń
  13. łoo, ja bym się bardzo wkurzyła

    OdpowiedzUsuń
  14. Zostałaś nominowana do konkursu The Versatile Blogger Award na moim blogu! Zapraszam! http://xankkx.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń